Nowe obostrzenia na horyzoncie - więc warto sobie przypomnieć dobry serial. Tym bardziej, że drugi sezon "The Knick" urywa baniak, a Clive Owen i reszta aktorów (choćby Michael Anganaro, Eve Hewson, Jeremy Bob czy Chris Sullivan) przechodzą sami siebie. Steven Soderbergh po raz kolejny pokazuje lwi pazur, reżyserując dzieło o ciężkich sprawach na lekko, niczym iluzjonista wyciągając z kapelusza postacie pomiędzy którymi chemia jest o niebo lepsza niż ta dostępna w niejednej aptece. New York, początki XX wieku. Korupcja w epoce raczkującego metra, tyfus i inne panoszące się choroby zakaźne będące pożywką dla eugeniki, nauki z której czerpali potem swoją moc naziści. Chirurgia w powijakach, dylematy moralne, rasizm, prostytucja. Niziny społeczne, męty, szumowiny kontra półświatek wyższych sfer na styku biznesu i magii przekrętu. Pośród tego chaosu jeden lekarz-wizjoner uzależniony od wszystkich możliwych narkotyków, dr Thackery - ekscentryk bezustannie poszukujący odpowiedzi, ...
Super artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń